Forum dyskusyjne

Szanowni Państwo,

zapraszamy do dyskusji na temat opublikowanych artykułów, Państwa doświadczeń, do dzielenia się z innymi użytkownikami swoimi przemyśleniami.

Z poważaniem – Piotr Nogal

45 Kommentare

  • Róża

    14 kwietnia byłam we Wrocławiu na pierwszej wizycie u dr Piotra Nogala, profesjonalizm i kultura doktora powinny być przykładem dla wszystkich lekarzy, pozytywna energia wręcz emanuje bo pan doktor chce pomóc i to się czuje. Przyjechałam ze Szczecina, mam 57 lat, nareszcie jakaś pomoc w moich koszmarnych migrenach. Ciszę się że metoda leczenia będzie wdrażana, sama czekam na dalsze leczenie. Róża

  • Monika

    30czerwca br wraz z siostrą miałyśmy wizytę u Pana Dr Piotra Nogala. Od około 10 lat cierpimy na bardzo silne, wręcz codzienne bóle głowy. Szukałyśmy pomocy wśród wielu lekarzy neurologów i żaden nie potrafił nam pomóc. Byłyśmy zbywane, żeby nie powiedzieć, że wmawiano nam, że wyolbrzymiamy problem bólu głowy. Pan Dr Piotr bardzo szybko i trafnie postawił diagnozę. To wspaniały i niesamowity lekarz. Czuje się, że Pan Dr naprawdę chce pomóc. Potrafi wysłuchać. Interesuje go cały problem. Jest wzorem dla innych lekarzy. Jest przesympatyczny, niezwykle uprzejmy, dowcipny, miły, dokładny, bardzo profesjonalny co niezwykle rzadko jest normą wśród lekarzy. Pierwszy raz widziałyśmy aby lekarz przed wizytą przywitał swojego pacjenta na korytarzu wychodząc do niego ze swojego gabinetu. Zalecenia Pana Dr są trafne. Nie traktuje on człowieka z góry tylko na równi ze sobą. Podczas wizyty wszystko nam dokładnie wytłumaczył. Dokładnie opowiedział o problemie wręcz pokazał na schematach jak dany proces zachodzi. Naszym zdaniem jest to najlepszy lekarz jakiego w życiu spotkałyśmy. Jeśli lekarz to tylko ten. Bardzo dziękujemy Panie Doktorze za pomoc!
    Monika i Asia z Bielska-Białej

  • Jacek

    Córka od 2,5 roku cierpi na stały, codzienny ból głowy o różnym stadium nasilenia.
    Przeszła wszystkie możliwe badania, miesięczny pobyt w szpitalu. Będąc pod stałą kontrolą lekarzy neurologów zażyła już “tony“ różnych leków, które do tej pory nie przyniosły żadnego pożądanego efektu ani ustąpienia objawów choroby. w marcu przeczytałem artykuł w Angorze i wywiad z Dr Nogalem i pomyślałem że chyba to jest to. Po kilkumiesięcznym oczekiwaniu dostaliśmy się na wizytę. Pan Doktor po zbadaniu szybko i trafnie po badaniach postawił diagnozę gdzie pokazał co potwierdzała córka, że ból rzeczywiście ustępuje. Pan doktor zapisał krople do stosowania. Skuteczność działania pozwala córce wreszcie w nocy spać normalnie, co do tej pory było koszmarem. W dzień bywa różnie ale bóle są mniejsze. Pan Doktor badania przeprowadza bardzo dokładnie, to czuć podczas wizyt, że chce pomóc za wszelką cenę. Posiada bardzo duży zakres wiedzy medycznej i nie tylko. Zwraca uwagę na sposób odżywiania aby nie potęgować objawów choroby. W dzisiejszych czasach żywienia „chemicznego“ jest to niezwykle istotne. Inni lekarze powinni czerpać wzór z takiego postępowania wobec pacjenta. Wszystko co napisała wyżej Pani Monika jest prawdą w 100%. Choć dzieli nas odległość 300 km to z niecierpliwością czekamy na kolejną wizytę która może położy kres cierpieniom córki i pozwoli jej wrócić i cieszyć z normalnego życia. Dziękujemy za już Panie Doktorze i czekamy na dalsze .
    Joanna i Jacek z córką Adą

  • Joanna

    29.lipca 2014 r.

    Od 25 lat przy pomocy medycyny konwencjonalnej i niekonwencjonalnej usiłuję pozbyć się migreny , która odbiera mi siłę , energię i chęci do życia .
    Wydawało mi się , że spróbowałam już wszystkiego i nikt i nic nie jest mi już wstanie pomóc !
    Wydawało mi się tak aż do wczoraj , kiedy to w Lubinie zostałam zbadana przez pana dr.Piotra Nogala . Pan doktor po dokładnym badaniu, w bardzo profesjonalny i przystępny sposób opowiedział o procesie powstawania „migreny ocznej “ , która u mnie występuje i poinformował o jego autorskiej metodzie leczenia .
    Przyjechałam do Lubina z Warszawy . Kawał drogi , 34 st. ciepła , zmęczenie i oczekiwanie na wizytę , no i ta niepewność – czy ten doktor naprawdę mi pomoże – to wszystko zniknęło !
    Ten doktor mi pomoże !
    Dzisiaj mam się umówić na termin zabiegu ( czas oczekiwania ok. 14 dni ).
    Jestem pełna wiary i nadziei , że nareszcie pozbędę się migreny .
    Znowu chce mi się , żyć !
    Jak będę po zabiegu , opowiem jak było .

  • Maria

    Witam, od 19 lat zmagam się z moją „przyjaciółką“ więc kiedy tylko pojawiło się światełko w tunelu bez wątpliwości przejechałam 400 km i zaczęłam leczenie. Doktor Piotr Nogal jest rewelacyjnym specjalistą i wspaniałym człowiekiem – rzeczowo tłumaczy i wyjaśnia, poświęca pacjentowi tyle czasu ile potrzeba. Czekam na zabieg – myślę że jeszcze w sierpniu…
    Człowiek, który odkrył mechanizm powstawania tego choróbska i potrafi leczyć powinien otrzymać Nagrodę Nobla. Dla nas „migreników“ jest człowiekiem wielkim i bezcennym. Pozdrawiam – powrócę po zabiegu 🙂

  • Irena

    od lat cierpię na okrutne migreny, czytałam o metodzie dr Nogala i jestem pełna nadziei, że i mnie ona pomoże, mam tylko jedno pytanie, na które nie znajduję odpowiedzi na forach – skoro zabieg wyrównuje ciśnienie w gałce ocznej poprzez, mówiąc potocznie „dziurkę w oku“, to jaka jest szansa, że owa dziurka się nie zrośnie i ciśnienie nie będzie z powrotem wysokie, innymi słowy jaki jest czas „gwarancji“ zabiegu? Pozdrawiam

    • Piotr Nogal

      Szanowna Pani,

      po pierwsze ośmielam się zwrócić Pani uwagę na bardzo ważny fakt, który dotyczy terapii migreny w gabinecie okulistycznym. Nie każdy pacjent po wykonaniu badania okulistycznego kwalifikuje się do zabiegu irydotomii laserowej, która jest stricte okulistycznym leczeniem zaburzeń stwierdzanych w oku. Patologie te stanowią nie tylko o ryzyku ataku jaskry, ale i wywołują zaburzenia migrenowe, co pozwala nam leczyć migenę niejako „przy okazji“ terapii okulistycznej. Odpowiadając na Pani pytanie dotyczące prawdopodobieństwa wystąpienia niedrożności otworu irydotomijnego po ewentualnym zabiegu laserowym tęczówki, posłużę się fragmentem artykułu, który wczoraj został opublikowany na naszej stronie internetowej.

      „Ciesząc się z ustąpienia migreny po stwierdzonym bloku źrenicznym z zamykającym kątem przesączania i wykonanym z tego powodu zabiegu laserowym tęczówki, wiedzcie też Państwo, proszę, że niejednokrotnie choroba po jakimś czasie może wrócić z powodu wtórnej niedrożności otworu irydotomijnego, który poddać trzeba będzie ponownemu udrożnieniu, czy też wykonaniu nowego.
      Nie wszystko zależy od nas – lekarzy. Nie każdy pacjent reaguje dobrze na terapię, za to oczy każdego pacjenta różnie reagują na leki i zabiegi, którymi próbujemy leczyć zarówno jaskrę jak i migrenę, eliminując ich przyczyny, a nie skutki, jak to do tej pory w leczeniu migreny miewało miejsce.“

      Jednocześnie zachęcam do zapoznania się treścią całego artykułu i zapraszam do dalszej dyskusji na forum.

      Z poważaniem

      Piotr Nogal

  • Emilka

    Witam:)

    Od 20 lat zmagam się z niemal codziennymi bólami głowy. Przez ten czas zrobiono mi mnóstwo badań i zjadłam dziesiątki różnych leków, które nie dały żadnego rezultatu. Jednak kiedy dowiedziałam się o Panu Doktorze Nogalu i jego sposobie leczenia migreny bez wahania przejechałam całą Polskę na wizytę.
    Wizyta odbyła się 04.07.2014 i bez wątpienia ten dzień odmienił moje dotychczasowe życie:) Doktor Piotr w bardzo dokładny i zrozumiały dla zwykłego śmiertelnika sposób opisał działanie choroby, skąd się bierze, co się wtedy dzieje i jak temu zapobiegać. Poświęcił mi bardzo dużo czasu, aby dokładnie przyjrzeć się mojemu przypadkowi. Po zastosowaniu się do zaleceń i leczenia Pana Doktora, po prawie miesiącu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie boli mnie już głowa:)!!! W końcu mogę normalnie funkcjonować! Czekam teraz na wizytę kontrolną i dalsze leczenie:)

    Poza tym Doktor Nogal jest niezwykle uprzejmym, sympatycznym i kulturalnym człowiekiem, który osobiście wychodzi po swoich pacjentów na korytarz, dzięki czemu człowiek nie czuje się „numerkiem“ w kolejce, a raczej pacjentem oczekiwanym:) Każdy lekarz powinien barć z niego przykład!

    Gorąco polecam Doktora Piotra Nogala każdemu, kto zna ten straszny stan, jakim jest migrenowy ból głowy! Naprawdę warto skorzystać z jego autorskiego sposobu leczenia i zacząć normalnie żyć:)

    Pozdrawiam!
    Emilka

  • Aneta z Konstantowa Łódzkiego

    28 lipca 2014 r. byłam na pierwszej wizycie u Pana doktora, którego publikacje zachęciły mnie do przejechania 300 km. Pan doktor już na wstępie wykazał się wysoką kulturą osobistą, witając się na korytarzu z każdym pacjentem. Pan doktor jest kulturalnym, przesympatycznym
    i naprawdę chcącym pomóc człowiekiem. Posiada ogromną wiedzę, próbuje przełamać pewne stereotypy, tłumaczy – w zrozumiały sposób – cały proces powstawania migreny. Od czasu wizyty stosuję się do zaleceń i nie muszę zażywać całych garści tabletek przeciwbólowych, które niewiele pomagały. Jest wzorem dla lekarzy pod każdym względem i mam nadzieję, że nie ustanie w swojej walce
    o złagodzenie cierpienia pacjentom wymagającym pomocy. Życzę aby innowacyjne metody leczenia znalazły w pełni uznanie wśród środowiska lekarzy, którzy winni brać przykład z Pana doktora, gdyż wśród pacjentów te metody działania dawno znalazły uznanie. A przecież to pacjent jest najważniejszy. Panie doktorze, życząc dużo satysfakcji z wykonywanej profesji, zapału w dążeniu do celu, składam wyrazy najwyższego szacunku i uznania.

  • Róża

    Po zastosowaniu leczenia ( krople z masażem), ból ustępuje po kilku minutach lub od razu, ale potem wraca, wiemy dlaczego bo Pan Piotr Nogal o wszystkim pisze i tłumaczy. Poza tym mamy ( pacjenci )kontakt mailowy z DOKTOREM, na maile odpowiedzi są po kilku godzinach, pokażcie mi takiego lekarza. Zdecydowałam się na zabieg, mam termin 25 sierpnia, hurrra ! Od przemiłej Pani z rejestracji dostaję wszelkie instrukcje, jest miła , cierpliwa i profesjonalna. Serce rośnie gdy spotykamy takich ludzi, najważniejsze że jest pomoc dla migrenowców, życzę wszystkim bolejącym by metoda została jak najszybciej rozsławiona, może my możemy też coś zrobić by propagować Piotra Nogala i jego dokonania.

  • karolina

    Witam,
    Moja osmioletnia córka od zawsze miewa bóle głowy. Ostatnimi czasy napady są min. raz w tygodniu. Czy doktor przyjmuje również dzieci? Sama cierpię na bóle głowy i bardzo chciałabym, aby moje dziecko przed tym uchronić.
    Pozdrawiam

    • Piotr Nogal

      Witam Panią,
      z dużym optymizmem mogę Pani odpisać, że leczenie farmakologiczne migreny u dzieci jest dla mnie w chwili obecnej stosunkowo łatwe, na co pozwalają warunki anatomiczne oka dziecka w wieku Pani córki. Leczymy bardzo skutecznie dzieci mało obciążającymi kroplami aplikowanymi do oczu bez takich problemów, jakie dotyczą niejednokrotnie dorosłych. Moim zdaniem, co opisuję w artykule „Transformacja migreny”, migrenę u dzieci należy leczyć jak najszybciej, gdyż wywołuje to często poważne i nieodwracalne zaburzenia w obrębie układu wzrokowego u dzieci, np. krótkowzroczność, która jest moim zdaniem markerem migreny wg opisanego przez mnie mechanizmu.
      Zapraszam do Poradni Okulistycznej Dziecięcej w Regionalnym Centrum Zdrowia, gdzie wizyta dziecka będzie mogła odbyć się dość szybko i w ramach umowy z NFZ ( nr tel. rejestracji: 76/ 840 16 12).
      Z poważaniem – Piotr Nogal

  • Ala

    A mnie zastanawia , dlaczego migrena jest wędrująca. U mnie często jest tak, że pierwszego dnia boli mnie prawa połowa głowy, w nocy przechodzi na drugą stronę i drugiego dnia boli tylko lewa połowa , następnego dnia cała głowa, czwartego dnia znów tylko prawa, piątego znów tylko lewa a szóstego spokój, ból mija. Dlaczego tak sobie wędruje? Nie potrafię znależć uzasadnienia tego dziwactwa w artykułach Pana dr Nogala. Zawsze mam przy tym silny ból oczu, nadwrażliwość na światło i dźwięk, pulsowanie w skroniach, nudności, dreszcze i jest mi szczególnie zimno, jestem blada i senna.

    • Piotr Nogal

      Szanowna Pani,
      mechanizm migreny, dotyczący Panią, a opisany przeze mnie, jest okrutny dla wielu Pacjentów migrenowych, acz niezwykle ciekawy i piękny na swój sposób dla lekarzy zajmujących się na codzień patofizjologią w aspekcie naukowym. W przygotowaniu mam artykuł, w którym w miarę możliwości dokładnie opisuję uwarunkowania przyczynowo-skutkowe migreny udowodnione przez mnie analizą objawów tej choroby opartą o obowiązującą wiedzę medyczną z zakresu anatomii, patofizjologii, neurologii, laryngologii i okulistyki.
      Zjawisko migrowania bólu w Państwa głowach jest doskonale znane nam – lekarzom słuchającym swoich pacjentów i próbującym znaleźć mechanizm takich zaburzeń. Moim zdaniem migrowanie bólu zależne jest od stopnia ucisku na mózgowie zmieniającego się lokalnie w zależnosći od wahań ciśnienia tętniczego, a przede wszystkim żylnego wewnątrz czaszki. Sami Państwo zgłaszacie w trakcie wizyt w moim gabinecie, że wystarczy zmiana pozycji głowy, by charakter i lokalizacja bólu się zmieniły.
      Wśród moich pacjentów mam młodą kobietę, która podczas migreny po wystąpieniu aury wzrokowej stwierdzała ból lewego oka, a następnie ból głowy po prawej stronie i zez zbieżny oka prawego! Zanalizowałem to i potwierdziłem terapią kroplami stosowaną w oku lewym, która znosiła zez oka prawego. Moim zdaniem za zez zbieżny oka prawego przy startowaniu migreny przez oko lewe odpowiedzialny był ucisk na nerw odwodzący w zatoce jamistej prawej, mimo, że początkowo rosło ciśnienie tętnicze w tętnicy szyjnej wewnętrznej i żylne w zatoce jamistej po stronie lewej. Zarówno tętnice jak i zatoki żylne w mózgu są połączone, co stanowi dany nam przez naturę genialny mechanizm obronny przed skokami ciśnień, czy asymetrycznym niedokrwieniem mózgu. W migrenie jednak stanowi moim zdaniem o możliwości migrowania bólu niezależnie od miejsca indukowania migreny.
      Z poważaniem – Piotr Nogal

  • Dorota, Lubin

    Witam serdecznie wszystkich migrenowców i tych, którzy mieli szczęście trafić do Doktora.
    Chyba nic nowego nt. osoby Dr Piotra nie powiem i pozostaje mi zgodzić się z poprzednimi opiniami, że to wyjątkowy człowiek i lekarz. Chciałam jednak zaznaczyć, że powstanie tej strony jest dla nas- osób dotkniętych problemem migreny, niezmiernie ważne. Jest to dla nas ogromna pomoc i niesamowite WSPARCIE, przede wszystkim poprzez potraktowanie z należytą powagą groźnego problemu, choroby, która będąc wedle odkryć Dr Nogala tak poważną, spotyka się często z niezrozumieniem, bagatelizowaniem i lekceważeniem. Określana dotychczas jako niegroźna choć „przykra i uciążliwa” dolegliwość, życie wielu osób zamienia w prawdziwe piekło, powodując poczucie bezradności i osamotnienia na granicy społecznego wykluczenia i gorzej. Nie ma w tym żadnej przesady, że to być może odkrycie na miarę Nobla, gdyż dotychczas w stosunku do migreny występowały tylko hipotezy a podejmowane leczenie było często mało skuteczne. Odkrycie czegoś, co ze względu na brak ustalenia przyczyn określone zostało jako idiopatyczne. Tym samym byłby to koniec cierpień nie tylko fizycznych ale też psychicznych milionów osób, które wielokrotnie znosząc straszny ból stykają się do tego z krzywdzącymi osądami, lekceważącym traktowaniem i niezrozumieniem nawet ze strony najbliższego środowiska, czasem samych lekarzy, opinią symulanta, przewrażliwionego hipochondryka z arystokratyczną przypadłością. Jak to określiła pewna pani- „Nad Niemnem” zrobiło swoje;-) lub „Brzuszek i główka to szkolna wymówka”. Czasem naprawdę odechciewało się żyć po prostu.
    Osobiście z migrenami borykałam się od dawna ale ostatnie lata ta choroba zamieniła w istną gehennę zmuszając praktycznie do stopniowego wycofywania się z życia. Bóle i ataki nie do opisania, nie działające już leki przeciwbólowe i codzienny praktycznie ból, uczucie opuchniętej głowy ciężkiej jak kamień, brak energii, senność, zmęczenie. Już zastosowane początkowo leki przyniosły dużą poprawę, jednak dopiero po zabiegu bóle ustąpiły, nastąpiła diametralna poprawa samopoczucia, wróciła energia, ustąpiło zmęczenie. W końcu wiem, jak czuje się normalny, zdrowy człowiek i że niczego sobie nie wymyśliłam. Zabieg trzeba było powtórzyć, gdyż zdarza się tak, że otwory zarastają i muszą zostać ponownie udrożnione. Jestem jednak silnie przekonana, że to właściwy kierunek. W końcu wiem, jaka jest przyczyna tego stanu i już sama świadomość przywraca nadzieję. Kamień spadł mi i serca i z głowy:-)
    Życzę wszystkim cierpliwości w walce chorobą. Zachęcam też gorąco do stosowania się do wskazówek opisanych w materiałach i unikania migrenowych „wywoływaczy”, choć zapewne część chorych marzy o niczym nieskrępowanym i wolnym bez ograniczeń życiu. W moim przypadku akurat rezygnacja z niektórych rzeczy nie była już żadnym wyrzeczeniem a zastosowana profilaktyka pozwala w części przypadków znacznie złagodzić dolegliwości.
    Dziękujemy Panie Doktorze!

  • Monika z Bielska-Białej

    Witam Wszystkich, którzy w swoim życiu, jak ja mieli ogromne szczęście spotkać i poznać Pana Doktora Piotra Nogala. Nie ma słów, które by wyraziły, jakim jest Przecudownym, Wielkim i Wspaniałym Człowiekiem, o ogromnej pogodzie ducha, wielkim sercu, od Którego emanuje pozytywna energia, ogromna dobroć, wyrozumiałość, wrażliwość, życzliwość, delikatność. Duży profesjonalizm Pana Doktora Piotra Nogala i wysoka kultura osobista powinny być przykładem i wzorem dla wszystkich innych lekarzy. Pan Doktor Nogal nie traktuje człowieka z góry a na równi z samym sobą.
    Odkrycie Pana Doktora Piotra Nogala jest niewątpliwie, moim zdaniem odkryciem na miarę Nagrody Nobla i powinno zdobyć uznanie całego świata. Podzielam zdanie Pani Marii i również uważam, że Pan Doktor Piotr Nogal jest dla nas osób cierpiących na migrenę Człowiekiem Wielkim i Bezcennym !
    W życiu swoim nie spotkałam lekarza, który by sam od siebie dzwonił, czy oddzwaniał do pacjenta i pytał o jego samopoczucie, o zdrowie, albo żeby przyjmując do późna w nocy zamawiał na swój własny koszt dla oczekujących w kolejce pacjentów jedzenie. Który lekarz tak troszczy się i dba o swoich pacjentów jak Pan Doktor Piotr Nogal. Ponadto podczas mojej wizyty w poradni Pan Doktor Nogal, co chwilę wychodził do nas pacjentów i pytał jak się czujemy. Dbał o pacjenta zarówno w gabinecie jak również o tych, którzy oczekiwali na swoją kolej.
    Moja migrena uniemożliwiała mi prawidłowe funkcjonowanie przez 11 lat, ale ostatnie lata mojego życia zamieniła w prawdziwy koszmar. Żadne leki przeciwbólowe już nie pomagały. Praktycznie nie wychodziłam z domu. Głowa bolała mnie cały czas w dzień w dzień i w nocy. Ból był rozdzierający a prawe oko bolało w odczuciu jakby ktoś polewał je wrzątkiem. Często nie byłam w stanie wstać z łóżka. Ranne nudności, wymioty i dreszcze podczas, których nie byłam w stanie utrzymać nawet szklanki z wodą uniemożliwiały wyjścia do pracy. Najgorsza była samotność, bezsilność, brak zrozumienia, bezradność i poczucie, że nikt nie jest w stanie mi pomóc. Ból w końcu zdominował moje życie w takim stopniu, że byłam zmuszona zrezygnować ze stałej pracy. Zamknięta w czterech ścianach z suicydalnymi myślami modliłam się o cud. Do tego nieprzespane noce były wręcz katorgą. Dopiero Pan Doktor Piotr Nogal tak naprawdę mi pomógł. Wysłuchał mnie, zrozumiał, uwierzył, potraktował poważnie jak osobę, która cierpi a nie symuluje i wyolbrzymia ból głowy. Okazał przeogromne współczucie, wsparcie i pomoc. Pan Doktor Piotr Nogal pomógł mi odzyskać nadzieję, że może być naprawdę dobrze, że mogę zacząć normalnie funkcjonować.
    Do Pana Doktora Piotra Nogala przyjechałam z bardzo silnym atakiem migreny, który wręcz rozdzierał moją głowę. Wymiotowałam, miałam dreszcze. Każdy najmniejszy ruch potęgował ból. Bolało mnie całe ciało jakby płonęło. Czułam jakby wszystkie receptory bólu mojego ciała „wyszły” na zewnątrz. Podczas zabiegu, dosłownie jak Pan Doktor Piotr Nogal dokonał przestrzelenia ból głowy od razu zniknął. Poczułam się jak nowo narodzona. Jakbym dostała drugie życie. To było niesamowite uczucie. Jeszcze przed chwilą tak strasznie cierpiałam, z trudem oddychałam i wystarczyło, że Pan Doktor „strzelił” laserem i poczułam niesamowitą ulgę, przeogromną poprawę. Dosłownie czułam jak po przestrzeleniu „ciśnienie schodzi” i ból głowy automatycznie, od razu znika. To jest nie do uwierzenia, żeby dosłownie w sekundę pozbyć się tak silnego ataku migreny. Jednak w moim przypadku po zabiegu było trzeba udrożnić dziurkę, ale problem niedrożności nie jest absolutnie winą Pana Doktora. To wina mojego organizmu i genów, genetyki. Zresztą oczekując na wizytę w poczekalni u Pana Doktora Piotra Nogala spotkałam osoby, które były przeszczęśliwe i w rozmowie ze mną przyznawały, że im osobiście pomógł już pierwszy zabieg, że migreny skończyły się z chwilą przestrzelenia i do chwili obecnej nie mają już tego strasznego problemu bólu głowy. Mówiły, że bardzo dużo czasu poświęcały masowaniu oczu i solidnie je kropiły. Te osoby wychodziły z gabinetu Pana Doktora Nogala po wizycie kontrolnej zadowolone, szczęśliwe, gdyż dziurki w ich oczach nie wymagały udrożnienia. Przyznały wprost w rozmowie ze mną, że pomógł im już od razu pierwszy zabieg. Także uważam, że to wyłącznie sprawa organizmu i genetyki, czy dziurki zarastają, czy nie. Ponadto Pan Doktor Nogal w trakcie mojej wizyty kontrolnej wykonując udrożnienia u pacjentów w zarastających dziurkach wykonywał je za darmo. Moją dziurkę również udrożnił za darmo.
    Bardzo wierzę w metodę Pana Doktora Piotra Nogala, ponieważ w momencie przestrzelenia od razu czułam jak migrena odchodzi. Czułam ogromną poprawę. Ból głowy zniknął automatycznie. Przechodziły również dreszcze, nudności, sztywność karku. Mogłam swobodniej oddychać. I gdyby nie moje geny i mój uparty organizm, które są odpowiedzialne za zarastanie się dziurki nie byłoby konieczności jej udrożnienia. Ja również tak jak Pani Dorota jestem w 100 % i więcej przekonana, że metoda działania Pana Doktora Piotra Nogala to właściwy kierunek. Trzeba tylko zaufać Panu Doktorowi, bo naprawdę chce pomóc i to się bardzo czuje na każdym kroku.
    Jestem bardzo wdzięczna Panu Doktorowi Piotrowi, że tak bardzo poświęcił się walce przeciwko migrenie, gdyż mogłam skorzystać z Jego pomocy a tak dalej bardzo bym cierpiała i truła się lekami przeciwbólowymi, które i tak nie przynosiły żadnego pozytywnego efektu. W każdej chwili pobytu w poradni czułam, że Pan Doktor Nogal chce mi bardzo pomóc. Poświęcił mi naprawdę bardzo dużo czasu. Daje się odczuć, że Pan Doktor Nogal żyje swoimi pacjentami. Bardzo przejmuje się ich cierpieniem. Walczy, aby migrena odeszła na dobre.
    Panie Doktorze jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ za przeogromne serce, za wyrozumiałość, okazane ciepło, ogromną troskliwość, wrażliwość, dobroć, życzliwość. Dziękuję za walkę o mnie, za Pana Doktora tak wielkie poświęcenie, za upór, zrozumienie, za wysłuchanie, za okazaną cierpliwość i wszelkie rady. Dziękuję, że Pan Doktor ratuje mi życie. Bez Pana pomocy, opieki dalej bym cierpiała. Dziękuję, że Pan Doktor JEST.
    Chcę podziękować również całemu Personelowi Pana Doktora Nogala za bardzo troskliwą opiekę podczas i po zabiegu. Za dobre słowa. Za okazane ciepło, wrażliwość, życzliwość, współczucie, zrozumienie, wsparcie.
    Podziękowania również dla Pani Ani, która odbiera nasze telefony. Za Jej niezwykłą cierpliwość, wyrozumiałość, za podtrzymywanie na duchu, za wyczerpujące odpowiedzi i spokojne tłumaczenia.
    Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ani trochę nie żałuję wizyty u Pana Doktora Piotra Nogala. Jestem niezmiernie wdzięczna za to, że zgodził się mnie przyjąć i zawalczył o moje wyzdrowienie. Wszystkim osobom cierpiącym na migrenę szczerze polecam wizytę u Pana Doktora Piotra Nogala. Naprawdę warto umówić się na wizytę i skorzystać z pomocy, jaką Pan Doktor Nogal oferuje.
    Pozdrawiam. Monika z Bielska-Białej.

    • Mariola

      Witam serdecznie, czytam te wszystkie artykuły i nadal nie mogę uwierzyć w to wszystko. Cierpię na migrenę od ponad 20 lat i ostatnio moje życie to koszmar. Wszystkie leki już nie działają. Jeśli ktoś z Państwa znajdzie chwilkę to proszę o odpowiedź, czy to badanie ciśnienia w oku można już wykonać w gabinecie okulistycznym w swoim mieście i dowiedzieć się czy mamy to ciśnienie za wysokie, czy dopiero u Pana Doktora Nogala, czy ten zabieg jest bolesny i czy nie ma żadnych skutków ubocznych dla oka (wzroku ) i najważniejsze jak długo trzeba czekać na wizytę u Pana Doktora. Bardzo proszę o odpowiedź.Pozdrawiam

  • Róża

    25 sierpnia miałam zabieg irydotomii laserowej oka prawego i lewego, po 10 dniach wróciłam na sprawdzenie czy dziurki nie zarosły. W lewym oku dziurka piękna a w prawym do poprawki. Głowę mam taką lekką, nie mam szumów, gwizdów, pulsowania. Mam nadzieję że dalej też będzie dobrze. Atmosfera tam w przychodni w Lubinie bardzo dobra mimo wielu godzin oczekiwania. Ludzie dzielą się informacjami , pielęgniarki biegają, mają dużo pracy, ale są bardzo miłe. Pan dr Piotr Nogal czasami wychodzi do nas, lub do kogoś indywidualnie, wtedy robi się cicho, każdy chce usłyszeć co ON mówi. Czuje się wielki szacunek do Piotra Nogala. Cieszę się nie tylko z tego że nareszcie jest pomoc medyczna dla migrenowców, cieszę się ze poznałam tego dobrego ze wszech miar człowieka- lekarza, cieszę się że poznałam tam miłe i uczynne panie, cieszę się że poznałam tam i rozmawiałam z wieloma chorymi osobami i wszyscy byli bardzo mili, chętnie dzielili się informacjami. Dziękuję, dziękuję , dziękuję po tysiąckroć. Panie Doktorze życzę dużo zdrowia i sukcesów.

  • Leszek z Wrocławia

    Szanowni Państwo,
    na bóle migrenowe cierpiałem od 15 lat. Dzięki artykułowi w prasie, który opisywał odkrycie pana doktora Piotra Nogala, trafiłem do jego gabinetu na początku czerwca 2014. Już terapia z użyciem kropli obniżających ciśnienie wewnątrzgałkowe pozbawiła mnie bólów głowy. Dodatkowo wykonałem w gabinecie pana doktora Nogala zabieg irydotomii laserowej dzięki czemu nie stosuję już kropli. Życzę wszystkim migrenowcom aby tak jak w moim przypadku, odzyskali „nowe życie“ (jak to ktoś trafnie określił w komentarzu powyżej).
    Tą drogą przekazuję panu doktorowi Piotrowi Nogalowi i jego zespołowi serdeczne podziękowania. Życzę Panu Doktorowi dalszych sukcesów w pracy lekarza wyrażając ogromny szacunek dla jego postawy godnej prawdziwego Człowieka.

    Pozdrawiam serdecznie
    Leszek z Wrocławia

  • Katarzyna

    Panie Doktorze, kiedy pojawi się angielska wersja artykułu pt. „Jak walczyć z migreną?“ Przesyłam wyrazy uznania dla Pańskiego odkrycia.

  • Aga z Poznania

    Witam wszystkich migrenowców!
    Ja miałam szczęście trafić 07.11.2014 do dr Piotra Nogala. Na samym wstępie ujął mnie jak wielu z Was wysoką kulturą osobistą. Pierwszy raz w kontakcie ze specjalistą miałam wrażenie jak bym rozmawiała z „migrenowcem“. Doskonale zna problem, wie co pacjent czuje, gdzie leży przyczyna. Wiedza Pana Doktora na temat problemów swoich pacjentów jest imponująca. Dodatkowo stara się na schematach wytłumaczyć mechanizm powstawania bólu, co nam pozwala poznać temat niejako z drugiej strony. Nie lekceważy problemu, tylko naprawdę próbuje pomóc. Pierwsze przepisane krople nie przyniosły oczekiwanego efektu, ale to świadczy tylko o tym, że jestem bardziej skomplikowanym przypadkiem. Jedynym problemem dla mnie na tą chwilę jest fakt, że Pan Doktor nie wykonuje zabiegu w swoim gabinecie na który mnie skierował. Cierpliwie czekam, aż sytuacja na korzyść ulegnie zmianie. W tej chwili trudno by mi było komuś bardziej zaufać! Mam nadzieję Panie Doktorze, że zostanie Pan z nami! Ze swojej strony przekazuję podziękowania i życzę cierpliwości w dążeniu do celu oraz dalszych sukcesów!

  • Ola

    Otrzymałam od Pana Doktora Piotra Nogala nowe życie 🙂
    My migrenowcy boimy się powiedzieć, że pozbyliśmy się migreny bo przecież między atakami raczej czujemy się rewelacyjnie i myślimy, że jak tylko przyznamy że głowa nas nie boli.. to ONA się pojawi.
    Ja byłam u Doktora w lipcu 2014 r. Miałam bardzo częste migreny – do kilku razy w tygodniu. Migreny dokuczały mi już w dzieciństwie, ale od kilkunastu lat przybrały na sile. Nie wierzyłam i do tej pory nie mogę uwierzyć… ale ja już NIE MAM MIGRENY!!!
    Przyznam się, że na razie stosuję tylko krople. To NIESAMOWITE 🙂

    Dziękuję Panie Doktorze
    (mam świadomość jak to malutko w porównaniu z tym czego Pan dokonał)

  • Maryla

    Bylam trzykrotnie z wizyta u dr Nogala i jeszcze musze sie pojawic do wykonania ponownej irydotomii, ale sie okazala przy okazji ze mam uszkodzony nerw wzrokowy /lekarze okulisci w miejscu zamieszkania nic wczesniej nie widzieli zlego w moich oczach/otrzymalam krople i czuje sie lepiej, bol migrenowy znacznie ograniczony. Alez ulga i czekam na ponowna wizyte.
    Wlasciwy lekarz , doskonaly specjalista, polecam cierpiacym migrenowcom.

    • Róża

      Witam migrenowców i życzę cudownego roku bez migreny. Piszę już trzeci raz, 25 sierpnia 2014 r miałam zabieg irydotomii laserowej, nadal nie mam migren, hura ! Pozdrawiam wszystkich którzy czytają forum, czytajcie uważnie co tutaj piszemy, bardzo uważnie czytajcie wszystkie artykuły Pana doktora NOGALA. Mam 57 lat i z migreną żyłam wiele, wiele lat, nareszcie nie cierpię, stosuję też dietę anty migrenową o której Piotr Nogal bardzo dokładnie pisze. Mówię wielu znajomym o tym leczeniu i proszę wszyscy róbmy to, odsyłajmy do tej właśnie strony. Panie doktorze najlepszego co może być niech będzie dla Pana dane w 2015 i zawsze.

      • Ola

        Pani Różo dziękuję i dołączam się życzeń wszystkiego co najlepsze dla Pana Doktora! Trwam w euforii od sierpnia 🙂 Również piszę tutaj trzeci raz (choć ten drugi był przypadkowy, bo myślałam że piszę na innej stronie , którą miałam otwartą, ale to bez znaczenia). Jestem przekonana, że każda osoba z migreną, która potraktuje wskazówki dietetyczne poważnie to po wizycie u Doktora Nogala na pewno (!!!) pozbędzie się migreny. Kochani migrenowcy! tylko w połączeniu z dietą to działa – jak Pani pisze Pani Różo – czytajmy uważnie. Życzę dalszego życia bez migreny 🙂

  • Ola

    Wspaniały lekarz o wysokiej kulturze osobistej, wyraźnie chce pomóc i potrafi zrozumieć co czuje pacjent migrenowy. Jestem szczęśliwa, ze trafiłam właśnie na Doktora Nogala. Wyciągnął mnie z sideł kilkudziesięcioletniej migreny. Moja wdzięczność nie da się wyrazić słowami. Mam nowe życie, nowe plany, radość życia!
    CUDOWNY LEKARZ!

  • beata

    Witam
    czy ktoś jest może zorientowany jak i gdzie przyjmuje dr. Nogal , ponieważ pod nr telefonu podanym na stronie włącza się sekretarka , próbuje dodzwonić się od miesiąca bez skutku , może zmieniony jest nr telefonu, bardzo proszę o odpowiedz

    • Piotr Nogal

      Szanowni Państwo,
      uprzejmie informuję, iż w związku z wyjazdem do Niemiec, gdzie zaproponowano mi pracę z możliwością rozwoju zawodowego, ze względów organizacyjnych zmuszony jestem zawiesić przyjęcia pacjentów w Polsce na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że po zaaklimatyzowaniu się za granicą uda mi się zorganizować dla Państwa miejsce przyjęć również w Polsce, co pozwoli mi pozostać w bliższym kontakcie z już leczonymi pacjentami, jak i pomoc tym, którzy zmagają się z jaskrą i migreną. Proszę potencjalnych pacjentów o wpisanie się do newslettera, co pozwoli nam na niezwłoczne poinformowanie Państwa w odpowiedniej chwili o możliwości skorzystania z mojej pomocy.
      Zapraszam tez do odwiedzania naszej strony, na której już wkrótce pojawią się przygotowywane artykuły.
      Wszystkich Państwa gorąco pozdrawiam i proszę o trzymanie za mnie kciuków.

      Z poważaniem – Piotr Nogal

      • Róża

        Panie doktorze, oczywiście że trzymamy kciuki i niech się Panu wiedzie jak najlepiej. Było tylko kwestią czasu kiedy ktoś pana zatrudni, bo Polska jest takim krajem który nie dba o zdolnych , utalentowanych i pracowitych ludzi, Pan jest tego doskonałym przykładem, taka jest smutna prawda o naszym systemie rozwoju w wielu dziedzinach nauki . Ufam że niedługo doczekamy się dobrych wiadomości od Pana i będzie Pan dalej nas leczył. Serdeczne życzenia wszelkiej pomyślności dla Rodziny, z całego serca dziękuję za pomoc dla mnie i innych.

      • Załamana

        Witam
        Jestem załamana,że dr. Nogal wyjechał do Niemiec.
        Jest moją ostatnią deską ratunku na moją uciążliwą migrenę.
        Czy ktoś wie jak można się skontaktować z dr. bardzo mi na tym zależy.
        Mogę pojechać też na wizytę do Niemiec tylko gdzie?
        Pozdrawiam innych czekających na Doktora migrenowców.

      • Marta

        Panie Doktorze będzie Pan przyjmował w Niemczech? Proszę o taką informację gdyż moja migrena jest już nie do wytrzymania i tylko Pan mi może pomóc.

      • Sylwia Walczykiewicz

        Witam Panie doktorze. Często przy migrenach mam łzawienie z oka (lewego -w lewej skroni ból migrenowy) i uczucie „jakby wypychał mi ktoś lekko oko od tyłu. Czy to mogłoby świadczyć , że moja migrena jest powiązana z okiem? Pozdrawiam serdecznie z Łodzi.

      • Wojtek

        Witam. Panie Doktorze kiedy w najbliższej przyszłości będzie Pan przyjmował pacjentów w Polsce?
        Żona od wielu lat cierpi na migreny i mam wrażenie ,że jest Pan jej ostatnią deską ratunku. Jeśli nie planuje Pan leczenia polskich pacjentów, może wskaże Pan lekarza ,który leczy Pana metodami a Polsce.
        Pozdrawiam
        Wojtek

  • Małgorzata

    Z wielkim smutkiem przeczytałam informację iż kolejny, wspaniały lekarz musiał wyjechać za granicę….Dokucza mi ból oka. Byłam u 2 specjalistów jednak bez zmian… Postanowiłam zatem poszukać lekarza okulistę w Lubinie, bo widzę, że w Legnicy z tym ciężko… bardzo się ucieszyłam jak przeczytałam opinie pacjentów, pomyślałam: „wreszcie trafię do ludzkiego lekarza :)“ no nic.. będę szukać dalej, a panu Panie doktorze życzę wszystkiego najlepszego, kolejnych sukcesów zawodowych 🙂 Pozdrawiam!

  • Katarzyna

    Panie Doktorze,
    Wypada mi życzyć Panu samych sukcesów, spełnienia zawodowego i wiele dobrego. Jest Pan bardzo ciepłym i otwartym człowiekiem i wyjątkowym lekarzem, kompetentnym i z wyjątkowym podejściem do pacjenta. Ale informacja o Pana wyjeździe nie jest najlepsza dla mnie i przypuszczam dla wielu Pańskich pacjentów. Od września próbowałam się zapisać na kolejną wizytę i zabieg, bezskutecznie. Odsyłano mnie z miesiąca na miesiąc, argumentując to niezależnymi od Pana powodami, rozumiałam to. W tym momencie jednak czuję się trochę zdezorientowana, mówiąc delikatnie. Proszę o jakąkolwiek informację, kiedy w przybliżeniu można się spodziewać wznowienia wizyt w Polsce, lub gdzie obecnie w Niemczech Pan będzie przyjmował. Przypuszczam, że nie tylko dla mnie będzie to ważna informacja.
    I bardzo dziękuję za dotychczasową pomoc.

  • Ania

    Dzień Dobry
    Przeczytałam Pana publikacje (wywiad w tv) i moje wrażenia jako migrenowca ,,od urodzenia“ (tak to nazywam bo ataki mam odkąd sięgam pamięcią) są pozytywne – ma to sens i zaczyna układać się w całość biorąc pod uwagę przebieg moich objawów. Od dawna szukam odpowiedzi jak sobie i innym pomóc (dopiero w wieku 28 lat stwierdzono, że mam migreny z aurą – mam 33). Niestety najlepszą metodę na leczenie zaproponowano mi unikanie wywoływaczy. Oczywiście otrzymałam leki, które uśmierzają nieco ból ale uczucie otępienia, odrętwienia, zapominania, trudności w mówieniu (i inne) nadal pozostają i nie pozwalają normalnie funkcjonować. W Pana publikacjach nie pojawiła się wzmianka o problemach z pamięcią a jest to jeden z objawów, który u mnie również występuje podczas ataku. Poza tym na swoim przypadku widzę jak migrena ewoluuje z czasem – zupełnie inny był jej przebieg w dzieciństwie (często poprzedzony krwotokami z nosa a wymioty zawsze przynosiły ulgę i powrót do formy) a inaczej jest teraz. Mam nadzieję, że będę miała okazję spotkać się z Panem i opowiedzieć o swoim przypadku – skrupulatnie śledzę ataki i ich różnorodny przebieg starając się łączyć to z faktami ze stylu życia, które mogłyby dać odpowiedź i pomóc innym i mi. Bo wiem jak ciężka jest to przypadłość i jak skutecznie alienuje z życia osobistego i zawodowego ograniczając możliwości człowieka. Mam nadzieję, że rozpowszechni Pan swoją metodę i z sukcesem w gabinetach lekarskich będzie można usłyszeć – tak możemy Pani/Panu pomóc – byłoby cudownie :))) Tymczasem trzymam kciuki za Pana sukcesy i rozwój (i po cichu za nasze spotkanie 🙂 ). Zapisuję się do newslettera i cierpliwie czekam. Ania Rydz

  • ewcia

    Błagam Panie doktorze o pomoc. Mam 32 lata i jestem w długo oczekiwanej ciąży( 16tydzień). Jest to dla mnie niebywałe szczescie, radość i spełnienie. Niestety moja długoletnia migrena wzmogła się w okresie ciąży i nie daję sobie rady z bólem. Jestem bliska opętania i nierozważnego kroku. Nie mogę przyjmować żadnych leków i lekarze nie są w stanie mi pomóc. Staram się byc dzielna ale ból niweczy moje pozytywne nastawienie do zycia. Jest Pan moja ostatnia deską ratunku. błagam . Proszę mi pomóc w walce o życie mojej malej istotki. Aneta Zając Łódź

  • grzesiek

    Witam, chciałbym podzielić się moim doświadczeniem z migreną.
    Walka z migreną trwa od około 15 lat na początku był „światłowstręt“, później dochodziła reakcja na najdrobniejszy nawet szmer, aż w momencie kulminacyjnym mojej migreny było już chyba wszystko, rozdzierający ból oczu- jakby ktoś mi wbijał szpilkę w oko od wewnątrz, nudności, wymioty. Leki przeciwbólowe już nie pomagały, zamykałem się pod przysznicem na pół godziny i puszczałem wodę na głowę raz zimną a raz gorącą tylko to mi troszkę pomagało leżałem jak kłoda w łóżku od 3 do 9 godzin wijąc się z bólu. Próbowałem naprzemiennie odstawiać jedzenie (czekoladę, orzechy, cytrusy itp)bezskutecznie. Wizyty u specjalistów tęż nie przyniosły żadnego efektu, aż pewnego dnia szukając informacji o migrenie trafiłem na stronę pana Piotra Nogala. Troszkę poczytałem, skojarzyłem fakty i ….. zacząłem chodzić w okularach!!!!!
    Tak dokładnie, mam lekki astygmatyzm i wadę wzroku jakieś -0,75, od jakichś 4 tygodni chodzę w okularach i nawet przez chwilę nie zabolała mnie głowa, wcześniej było nie do pomyślenia żeby przynajmniej dwa razy w tygodniu nie miał migreny.
    Dodatkowo odstawiłem kawę i herbatę w zamian za to piję sobie czystek lub melisę bądź inne ziółka byle nie kawę i herbatę.
    Kawy używam tylko w momencie jak czuję że coś się zaczyna dziać w mojej głowie, nagle zaczęła pomagać być może dlatego że przestałem jej nadużywać, wcześniej piłem jedną dziennie.
    Ogromne podziękowania dla pana doktora za to, że nakreślił mi schemat dzięki któremu udało mi się rozszyfrować co mi dolega. Od teraz nie rozstaje się z okularami. Tyle lat męczarni a wystarczyło tylko założyć okulary.
    Dziękuję i pozdrawiam z całego serca.

  • Monika

    Witam.
    Jak poprzednicy – również mam problemy z migreną – od kilku lat towarzyszy mi coraz częściej, w ostatnich miesiącach średnio co 2 tygodnie… Podobne objawy ma moja mama, siostra i brat (jest nas 5 rodzeństwa i objawy ma osoba 1,3 i 5 ;)) Każdy z nas próbował u różnych lekarzy, specjalistów – ostatnio siostra (po zrobieniu zdjęcia RTG kręgów szyjnych) usłyszała u fizjoterapeuty, że jej migrena spowodowana jest prawdopodobnie przez porządne zwyrodnienie tego odcinka kręgosłupa, które powstało z kolei na skutek m.in. ciągłego stresu i „spinania“ karku. Ile w tym prawdy – nie wiem, na razie nie nie miała migren (miała zalecane ćwiczenia karku).

    Z mojej rodziny najcięższe objawy mam jednak chyba ja… Najgorsze są problemy z układaniem słów i mówieniem, a nawet pisaniem ich (sms) do innych osób… Zdarzyło mi się tak 2 razy – to jakiś koszmar, gdy nie możesz powiedzieć bliskiej osobie, że coś jest nie tak i próbujesz składać słowa jak dziecko, które uczy się pierwszych słów, nie wiedząc co powiedziało i dlaczego. Oczywiście po około godzinie mija – ale ciężko nie panikować w takim momencie. Nie jestem pewna, czy moje objawy związane z drętwieniem ręki, twarzy, języka, gardła (zdarzyło się też drętwienie stóp i brzucha) to wciąż tylko migrena, ale neurolog powiedział, że mój organizm tak reaguje podczas migreny (badania na elektrolity mam ok). Lek, który miał pomagać nie spełnia swojej roli, jutro mam umówioną kolejną wizytę u neurologa – po przeczytaniu artykułów zastanawiam się czy jej nie odwołać.
    Wiem, że jak pojawi się kolejna miesiączka (bo miesiączka bez migreny nie istnieje w moim przypadku, przynajmniej w ostatnich miesiącach – wiem, że jest to bardzo powiązane, nie znalazłam na ten temat informacji w artykułach), to czeka mnie kolejne migrenowe L4. Jest coraz gorzej i zaczęłam się zastanawiać czy nie zrezygnować z pracy (obecna – przy komputerze, a do tego stresująca), skoro rezygnacja z wielu innych rzeczy nie pomaga.
    Od kilku lat ograniczam kilka produktów wskazywanych w artykule doktora. Całkiem wyeliminowałam chipsy oraz słone przekąski, których skuteczność w wywoływaniu moich migren była niemal 100% Nie wiem jak poradzę sobie z odstawieniem zielonej i białej herbaty oraz czekolady, ale w zamian za normalne życie – chyba warto.

    Po przeczytaniu wszystkich artykułów i wypowiedzi już wierzę, że jest szansa na wyleczenie migreny – to już dużo – dziękuję. Jeśli mogę gdzieś (czy to w Polsce czy za granicą) stawić się na wizytę u doktora, by zbadał, czy kwalifikuję się do zabiegu i, jeśli tak, wykonać go – proszę o taką informację – zrobię wszystko, byle już tylko jej nie było. Proszę o pomoc.

    Pozdrawiam.

  • Róża

    Witam, Panie doktorze, jak to miło otworzyć pocztę i zobaczyć taką informację o pańskim powrocie. Przede wszystkim gratuluję powiększenia Rodziny , niech dziecko chowa się zdrowo. !,5 roku temu miałam zabieg w Lubinie, u mnie tylko czasami występują bóle głowy, ale nie migreny, widzę znaczną poprawę. Proszę o info gdzie można teraz do pana się zgłosić na leczenie bo wiele osób pyta mnie. Z całego serca pozdrawiam. Róża ze Szczecina.

  • Konrad

    Witam
    Chciałem zapytać odnośnie publikacji nt. bloku źrenicznego.

    „Soczewka człowieka jest jedynym elementem anatomicznym w czaszce, rosnącym fizjologicznie do końca życia“, w przypadku osób mających wszczepione soczewki po zabiegu zaćmy, zakładam że naturalna soczewka będzie się regenerować, zwiększając blok źreniczny ?

Schreibe einen Kommentar zu Podrozniczka Antworten abbrechen

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.